W debacie publicznej coraz częściej słyszymy hasła o „nowoczesnym wychowaniu” i „postępowych wartościach”. Rzadko jednak zadaje się fundamentalne pytanie: gdzie w tym wszystkim jest dobro dziecka? Fundacja Pro-Rodzinna od lat podkreśla, że dziecko nie może być narzędziem ideologicznych eksperymentów ani polem do testowania teorii oderwanych od rzeczywistości biologicznej i psychologicznej.
Dziecko jako podmiot, nie projekt
Dzieci nie są dorosłymi w miniaturze. Ich rozwój emocjonalny, psychiczny i tożsamościowy wymaga stabilności, jasnych granic i poczucia bezpieczeństwa. Gdy w imię ideologii wprowadza się chaos pojęciowy dotyczący płci, ról społecznych czy relacji rodzinnych, to właśnie najmłodsi ponoszą największe konsekwencje. Dziecko potrzebuje przewidywalnego świata, a nie nieustannego kwestionowania podstawowych pojęć.

Presja kulturowa i medialna
Ogromną rolę w kształtowaniu postaw dzieci i młodzieży odgrywają media, popkultura i internet. Treści, które jeszcze kilka lat temu były skierowane wyłącznie do dorosłych, dziś trafiają do najmłodszych odbiorców bez żadnych filtrów. Fundacja zwraca uwagę, że brak kontroli nad tym przekazem prowadzi do przyspieszonej seksualizacji dzieci i osłabienia roli rodziny jako pierwszego środowiska wychowawczego.
Odpowiedzialność dorosłych
Dorośli – rodzice, nauczyciele, decydenci – ponoszą pełną odpowiedzialność za to, w jakim świecie dorastają dzieci. Nie wolno chować się za hasłami „postępu” czy „otwartości”, jeśli skutkiem tych działań jest dezorientacja i lęk najmłodszych. Prawa dziecka zaczynają się od prawa do spokojnego, harmonijnego rozwoju.
Podsumowanie
Apelujemy o zatrzymanie się i refleksję. Zanim wprowadzimy kolejne zmiany społeczne, zapytajmy: czy to naprawdę służy dzieciom? Ideologie przemijają, ale skutki błędów wychowawczych pozostają na całe życie. Mówimy stanowcze Stop aborcji!





